redhunter pisze:
Podczas jazdy ze skręconymi kołami dało się u mnie na dziurach usłyszeć jakieś stuki z przodu. Na przeglądzie zawyrokowali, że sworzeń wahacza z przodu już ma delikatny luz ale mówili, że niby nic pilnego, jeszcze spokojnie można zimę przejeździć. Ja tak jednak nie lubię. Kupiłem oba nowe i w piątek mechanik mi je wymienił. Były oryginały jeszcze, wytrzymały 89000km. Oryginalne to jakiś chory wydatek. Lemfordery mają w pudełkach TRW a TRW podobno są kiepskie. Nie wytrzymują za dużo. Kupiłem więc byle jakie i zobaczymy ile wytrzymają. Padło na wahacze Ashka. Są śmiesznie tanie, wymiana też drogo nie wychodzi więc zaryzykowałem. Dam znać ile wytrzymają. Na razie wszelkie stuki na dziurach zniknęły. Mechanik mówił, że oba wahacze już były nieźle wywalone. To ja nie wiem jak mi ten przegląd robili skoro sam ich prosiłem, żeby poszukali dobrze z przodu bo coś już tam chyba słyszę.
No to mogę już te Ashika zareklamować. Po 2,5 roku i 38 tysiacach przejechanych kilometrów na razie oba wahacze nie wykazują żadnych oznak zużycia. Dwa dni temu wymieniłem gumy na stabilizatorze bo już było słychać stuki i znowu jest cisza kompletna, żadnych luzów w układzie zawieszenia brak.