Suzuki Klub Polska - Forum Dyskusyjne - www.suzukiklub.pl

Forum dyskusyjne dla użytkowników samochodów marki Suzuki.
Dzisiaj jest 08-12-2022, 14:15

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14 ] 
Autor Wiadomość
Post: 24-11-2022, 13:36 
Offline

Rejestracja: 07-12-2021, 16:04
Posty: 43
Suzuki: SwiftFL Hybrid CVT
Pomyślałem, że moglibyśmy zrobić temat dotyczący usterek, które wystąpiły podczas eksploatacji co o tym sądzicie?
Chodzi mi o zebranie informacji w jednym miejscu jakie usterki wystąpiły i przy jakim przebiegu. Jakie na gwarancji i poza gwarancją. Nie chce żebyśmy tu wypisywali wady samochodu (np słaba widoczność), ani drobiazgi typu coś skrzypi czy szarpie, bo często to subiektywne odczucia. Chodzi mi o konkrety, usterki czy elementy, które zostały naprawione, wymienione, żeby oszacować co się psuje jaka jest wytrzymałość czy miejsca w których pojawia się korozja na przestrzeni lat. Taka baza pozwoli przewidzieć niektóre usterki.
Proponuje podawać: model przed liftem/po lifcie, rok produkcji, wersja swift'a, przebieg oraz czy zostało naprawione w ramach gwarancji.

Ja zacznę model po lifcie, 2021, swift premium CVT, przebieg 8 tys., jedyna usterka to był brak mikrofonu zestawu głośnomówiącego, który został dołożony przez ASO w ramach gwarancji (fabryka wypuściła bez mikrofonu).


Na górę
Post: 25-11-2022, 08:45 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27-12-2017, 12:23
Posty: 60
Lokalizacja: Rzeszów
Suzuki: Swift 1.2
U mnie poza akcją serwisową dot. wlewu paliwa i poduszek bocznych nic się nie dzieje. Nawet żarówki nie wymieniłem.
2018 r. około 35 tyś przebiegu.
Jedną wadą samochodu oczywiście oprócz beznadziejnego lakieru jest irytujące czasami sprzęgło. Ale widać da się z tym żyć.


Na górę
Post: 25-11-2022, 18:06 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14-07-2022, 17:59
Posty: 43
Lokalizacja: Gdynia
Suzuki: Swift
Migucio pisze:
U mnie poza akcją serwisową dot. wlewu paliwa i poduszek bocznych nic się nie dzieje. Nawet żarówki nie wymieniłem.
2018 r. około 35 tyś przebiegu.
Jedną wadą samochodu oczywiście oprócz beznadziejnego lakieru jest irytujące czasami sprzęgło. Ale widać da się z tym żyć.



Co wy macie z tym lakierem, każde nowsze auto ma cienki lakier :D


Na górę
Post: 26-11-2022, 00:19 
Offline

Rejestracja: 19-10-2021, 10:59
Posty: 22
Suzuki: swift
Co mamy z lakierem? Stary mam swifta z 2021 z grudnia.
3 miesiące temu musiałem isc na noże z MMcars Katowice bo lusterko mi całe zeszło z lakiero.
Próbowali mi wmówić, że czymś je oblałem albo ptak nasrał i nie umyłem.
ja miałem tam cisnienie jak nie wiem, moim zdaniem zakup Swifta tylko an papierze wyglądał najbardziej rozsądnie.
Duzo bajerów w których w innych autach musisz dopłacic ale wykonanie, wyciszenie itd. Dla mnie to kiepskie auto, żałuje że je kupiłem.


Na górę
Post: 26-11-2022, 09:20 
Offline

Rejestracja: 22-11-2022, 16:14
Posty: 4
Poruszona bardzo istotna kwestia. Każdy ma swoje wymagania, oczekiwania. Niestety trzeba mieć świadomość, że jest to samochód mocno budżetowy, z generacji na generację coraz bardziej. Mógłbym się pokusić ze stwierdzeniem, że jest to samochód, który daje najwięcej bajerów kosztem jakości wykonania rdzennych rzeczy. Ładne opakowanie z zewnątrz. Jako "ciekawostkę" zaznaczę tutaj, że pierwsze egzemplarze Premium i Premium Plus miały tylko dwa zintegrowane z fotelami zagłówki, zamiast trzech "normalnych".

Moje usterki w przeciągu 20000 km (na mojego swifta chucham i dmucham):
- będę nudny, problemy ze sprzęgłem - do tego stopnia, że musiałem je wymienić.
- pojawia się stuk w przekładni kierowniczej przy ruszeniu kołem kierownicy po dłuższym postoju (być może to ten typ tak ma, ale nie spotkałem się z tym problemem w innych samochodach).

Jakość wykonania, która zwraca moją uwagę:
- wiadomo, że jakość lakieru w obecnych nowych samochodach jest kiepska, w tym modelu jest jeszcze gorsza niż w poprzedniej generacji. Mam wrażenie, że do granic możliwości, łatwiej o odpryski.
- praktycznie brak zabezpieczenia podwozia przed korozją w stosunku do poprzedniej generacji, która jest zadziwiająco dobrze zabezpieczona.
- trzeszczenia deski rozdzielczej w różnych miejscach - jakżeby inaczej - w zależności od temperatury otoczenia. Jest znacznie gorzej, niż w poprzedniej generacji.

Wraz z rosnącym wiekiem mam inne podejście do motoryzacji (co raczej nie jest zaskoczeniem) i niestety jest to moje ostatnie Suzuki. Uważam, że lepiej kupić podstawową wersję droższego samochodu, choć i tu trzeba być ostrożnym. Zaznaczam, że to jest moja opinia - każdy powinien brać pod uwagę własne wymagania i oczekiwania.


Na górę
Post: 26-11-2022, 09:36 
Offline

Rejestracja: 12-01-2018, 21:18
Posty: 69
Mój egzemplarz jest z maja 2017, czyli jeden z najpierwszych, wersja 1.2 Elegance (hybryda). Przebieg 82 tysiące kilometrów. Awarii i usterek jako takich brak. Co się wydarzyło?

- akcje serwisowe chyba były 3. Jakieś drobiazgi - pierwsza dotyczyła czegoś w osprzęcie silnika, wymiany paska osprzętu, czy czegoś takiego. Druga to przeprogramowanie czegoś. Wiem, opis mało konkretny, ale po prostu nie pamiętam. Trzecia akcja obejmowała wymianę klamek w tylnych drzwiach.
- przepaliła mi się żarówka w lampce nad lusterkiem. To akurat plus, bo wymieniłem na ledową, teraz wprawdzie świeci jak w trupiarni, ale przynajmniej jest jasno :)
- bateria w kluczyku zdechła, wymieniłem rok temu na nową.
- wadliwe sprzęgło naprawiłem od ręki odrobinę je przypalając. Pisałem już kiedyś tutaj w jaki sposób, oczywiście spotkało się to ze świętym oburzeniem. Pal licho, sposób się sprawdził, sprzęgło działa idealnie.

Lakier jest słaby, ale bez presady. Parę drobnych śladów na masce oraz rysy wokół klamki na drzwiach kierowcy, od paznokci. Nic wielkiego.

Nie zgodzę się natomiast z opiniami o kiepskiej jakości montażu i wykonania. Jest dokładnie na odwrót. Ze wszystkich oglądanych przeze mnie aut w tym segmencie i zakresie cenowym Swift pod tym względem wypadał zdecydowanie najlepiej, tylko Hyundai i20 miał wnętrze na podobnym poziomie jakościowym - ale za to beznadziejne fotele. Cała reszta była daleko z tyłu. Po ponad 5 latach nic nie skrzypi, nic nie trzeszczy, nic nie pękło, nic się nie przetarło, auto dalej jeździ i wygląda jak nowe.

Jedyny rzeczywisty minus jakościowy to słabe wyciszenie, jak w każdym japończyku. Mnie to nie przeszkadza, bo przywykłem jeżdżąc japońcami :) Ale imponujący jest całkowity brak problemów mechanicznych, co jest rzadkością we współczesnych samochodach (widzę po rodzinie i znajomych, po innych moich autach też).

Może po prostu jakość spadła na przestrzeni lat - tego nie wiem, nie miałem do czynienia z nowszymi egzemplarzami.

dawidk2 pisze:
Uważam, że lepiej kupić podstawową wersję droższego samochodu, choć i tu trzeba być ostrożnym.


Preferuję dokładnie odwrotne podejście, czyli auto mniej prestiżowe, ale w najwyższej wersji wyposażenia. Jak Lancia - to Platinum, jak Skoda - to Laurin&Klement, jak Mazda to Enso/Homura itp. Sprawdza się jak do tej pory, ale nie twierdzę, że jest jedyne właściwe :)


Na górę
Post: 27-11-2022, 13:25 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16-03-2011, 14:28
Posty: 315
Lokalizacja: Jelenia Góra
Usterki:
1. tylna lewa żarówka stop - dwa razy wymieniłem.
2. sprzęgło - tak fatalnego nie ma żadne inne jakie używam /od bmw, peugeot po yaris/
3. lakier - ponieważ w Polsce nie karze się np rolników którzy nie sprzątają drogi po naniesieniu błota i kamyków to mamy brudne drogi i kamyki. gdyby drogi były czyste jak np w Niemczech byłoby z tym fatalnym lakierem nieco lepiej.

Ale więcej pieniędzy wydałem na "rozszerzenie" samochodu:
1. podniosłem moc auta
2. zleciłem oklejenie folią ze względu na ów lakier
3. zamontowałem nad tylnim siedzeniem listwę ledową bo fabryczne oświetlenie to chyba tylko dla kierowcy, tak jakby nikt z tyłu miał nie jeździć...
4. wstawiłem ledowe żarówki H4 Philips
5. obszyłem kierownicę prawdziwą skórą i mniej ślizgają mi się dłonie
6.wyciszyłem nieco auto - po rozebraniu drzwi podłogi zobaczyłem iż wyciszenie nie istnieje. Wyciszyłem drzwi, podłogę, bagażnik, nadkola, tylnią klapę komorę silnika. Niby jest efekt ale powyżej 120 km/h szum dociera z.. szyb i teraz już wiem iż wyciszenie ma sens jak jeździ się z prędkościami do ok 100 km/h.
7. wymiana audio - to akurat zdecydowanie warto (radio, głośniki + wyciszenie drzwi)
8. konserwacja podwozia nie istnieje więc zleciłem zrobienie tego całościowo. Swifty nie rdzewieją jak np Mazdy ale po odebraniu Swifta od razu zrobiłem. W Czechach rzadko sypią sól a u Nas w górach jest śnieg więc wolałem zabezpieczyć

Z jednej strony po 5 latach nic się nie zepsuło ale chyba nie kupię już 3 raz swifta. Na dziś auto kosztowało mnie prawie 76 000 zł i niby fajne bezawaryjne autko do pracy ale brak mi charakteru w nim.

_________________
swift bicolor 1.0 MT :D


Na górę
Post: 28-11-2022, 08:00 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27-12-2017, 12:23
Posty: 60
Lokalizacja: Rzeszów
Suzuki: Swift 1.2
swirusek231 pisze:

Co wy macie z tym lakierem, każde nowsze auto ma cienki lakier :D


Hmm moja siostra ma clio z 2015 r. Nie dość że dobiega 100 tys przebiegu (dodam że właściwie bez awarii) to lakier ma w dużo dużo lepszym stanie. Ja uważam, woskuję, była na początku nałożona powłoka, mam 1/3 jej przebiegu a jego stan jest bardzo kiepski. Także u nas lakier to jakieś plakatówki. Mam w rodzinie poprzednią generacje Swifta. Tam też jest zdecydowanie lepiej.


Na górę
Post: 29-11-2022, 20:09 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14-07-2022, 17:59
Posty: 43
Lokalizacja: Gdynia
Suzuki: Swift
Migucio pisze:
swirusek231 pisze:

Co wy macie z tym lakierem, każde nowsze auto ma cienki lakier :D


Hmm moja siostra ma clio z 2015 r. Nie dość że dobiega 100 tys przebiegu (dodam że właściwie bez awarii) to lakier ma w dużo dużo lepszym stanie. Ja uważam, woskuję, była na początku nałożona powłoka, mam 1/3 jej przebiegu a jego stan jest bardzo kiepski. Także u nas lakier to jakieś plakatówki. Mam w rodzinie poprzednią generacje Swifta. Tam też jest zdecydowanie lepiej.

No moze moje ma ledwo 8700 km od czerwca zrobione. Chociaż coś dziwnego dzisiaj się stało, chyba trochę zawiesił mi się uklad mild hybrid lub wyświetlacz dziwne wskazuje. Zawsze wskazywało w pewnym zakresie obrotów, że bateryjka oddaje jakby moc a na razie z wyświetlacza wynika że tylko się ładuje jak powinna ale energia w druga stronę nie idzie. Wczoraj jeszcze wszystko ok pokazywało , może to pierdoła musze do ASO podjechać. Chociaż może nie będe musiał jak mnie wyklna po montazu LPG XD tak wiem, że swift malo pali ale przy obecnej zakładanej kilometrówce instalacja się w rok zwróci :D


Na górę
Post: 29-11-2022, 21:30 
Offline

Rejestracja: 10-07-2020, 21:59
Posty: 36
Lokalizacja: Szczecin
Suzuki: Swift 1.2 CVT
Swift z lipca 2020, przed liftem, ok. 19k najechane.

Brak jakichkolwiek usterek czy czegokolwiek problematycznego. Skrzynia CVT - tyle złego o niej piszą, po 2 latach z nią nie chcę żadnej innej, a patrząc po komentarzach wyżej, to oszczędziłem sobie męczenia się ze sprzęgłem :). Po dwóch przeglądach w ASO, brak uwag.

Jeżeli chodzi o "dodatki" to dokupiłem pokrowce foteli i tylnej kanapy szyte na wymiar (wrzucałem tu kiedyś zdjęcia), wyciszyłem przednią parę drzwi (maty + pianka) i zmieniłem felgi na 15" czarno-srebrne (te z oferty Suzuki, ale kupione po sztuce na allegro za w sumie 1/3 ceny z ASO).


Na górę
Post: 29-11-2022, 22:01 
Offline

Rejestracja: 07-12-2021, 16:04
Posty: 43
Suzuki: SwiftFL Hybrid CVT
swirusek231 pisze:
Chociaż coś dziwnego dzisiaj się stało, chyba trochę zawiesił mi się uklad mild hybrid lub wyświetlacz dziwne wskazuje. Zawsze wskazywało w pewnym zakresie obrotów, że bateryjka oddaje jakby moc a na razie z wyświetlacza wynika że tylko się ładuje jak powinna ale energia w druga stronę nie idzie.


Układ hybrydowy nie działa w niskiej temperaturze, dopiero jak elementy układu bateria, generator osiągną temperaturę roboczą to zaczyna działać. Może to jest odpowiedź na Twój problem. Ja zauważyłem, że jak auto stoi na mrozie to po kilku km dopiero załącza się hybryda. Sprawdź to.
Kainti pisze:
Skrzynia CVT - tyle złego o niej piszą, po 2 latach z nią nie chcę żadnej innej.


Myślę, że skrzynia jest dobra tylko montowana była w mocniejszych samochodach np. nissan juke + niewiedza użytkowników. Skrzynia jest wrażliwa na dynamiczną jazdę, trzeba jeździć spokojnie. Wymienić olej po 50 tys. jak zaleca producent skrzyń jacto. Też mam tą skrzynie i póki co rewelacyjnie się spisuje, płynnie się jeździ kwestia przyzwyczajenia.
Cieszę się, że wątek nabiera postów, ja zapomniałem dodać, że robiłem konserwacje podwozia, uważam, że warto.


Na górę
Post: 30-11-2022, 01:02 
Offline

Rejestracja: 19-10-2021, 10:59
Posty: 22
Suzuki: swift
Jak chodzi o dodatki to jedynie zakupiłem podłokietnik (dla mnie to chore, że nie było w standardzie). Zapłaciłem 160zł z alliexpress i naprawde polecam.
Coś co by się przydało to oświetlenie tylnej kanapy i na 100% wyciszenie auta. Ja mam CVT, kolega pisał wyzej, że nie wyobraza sobie innej. Ja bym z chęcią wymienił na inną :lol: Ta jest tak głośna i wyje, że .... ale może kwestia obycia sie z autem. Ja jeżdzę okazjonalnie swiftem, moja kobieta z niego korzysta.
Ile wychodzi takie wyciszenie auta? Wiadomo, że może wyjść i pewnie 6.000zł ale chodzi mi o takie zdrowe podejście i czy różnica jest naprawde odczuwalna w środku?


Na górę
Post: 01-12-2022, 12:56 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14-07-2022, 17:59
Posty: 43
Lokalizacja: Gdynia
Suzuki: Swift
Lukasz27 pisze:
swirusek231 pisze:
Chociaż coś dziwnego dzisiaj się stało, chyba trochę zawiesił mi się uklad mild hybrid lub wyświetlacz dziwne wskazuje. Zawsze wskazywało w pewnym zakresie obrotów, że bateryjka oddaje jakby moc a na razie z wyświetlacza wynika że tylko się ładuje jak powinna ale energia w druga stronę nie idzie.


Układ hybrydowy nie działa w niskiej temperaturze, dopiero jak elementy układu bateria, generator osiągną temperaturę roboczą to zaczyna działać. Może to jest odpowiedź na Twój problem. Ja zauważyłem, że jak auto stoi na mrozie to po kilku km dopiero załącza się hybryda. Sprawdź to.
Kainti pisze:
Skrzynia CVT - tyle złego o niej piszą, po 2 latach z nią nie chcę żadnej innej.


Myślę, że skrzynia jest dobra tylko montowana była w mocniejszych samochodach np. nissan juke + niewiedza użytkowników. Skrzynia jest wrażliwa na dynamiczną jazdę, trzeba jeździć spokojnie. Wymienić olej po 50 tys. jak zaleca producent skrzyń jacto. Też mam tą skrzynie i póki co rewelacyjnie się spisuje, płynnie się jeździ kwestia przyzwyczajenia.
Cieszę się, że wątek nabiera postów, ja zapomniałem dodać, że robiłem konserwacje podwozia, uważam, że warto.



owszem teraz działa poprawnie :) Jedyne co bym dodał to warto po wyjeździe z salonu jechac na regulację świateł bo sa dziwnie ustawione fabrycznie :D


Na górę
Post: 03-12-2022, 21:27 
Offline

Rejestracja: 12-01-2019, 09:25
Posty: 34
Suzuki: Swift Premium + 2018
Premium Plus rocznik 2018 kupiony w 2019, najechane prawie 80000

Poza tragicznym lakierem i milionem odprysków, z usterek nic się nie dzieje. Raz zastały się tylne hamulce jak samochód dłużej stał, objawiało się to tym że piszczały i mnie denerwowały, nie licząc tego przypadku wizyty w serwisie tylko na przeglądy.

Podwozie oglądałem podczas wizyty w stacji diagnostycznej i nie ma tam śladu rdzy. Zobaczymy jak dalej.


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14 ] 

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
[ GZIP: On ]